Kiedy miesiąc temu byłem w Kielcach, znajomi zaproponowali krótki spacer na Grabinę. To niewielkie wzniesienia położone na zachód od Karczówki – miejsca tak wyjątkowego i mi bliskiego.
To był początek wiosny. Przyroda budziła się do życia, brzózki zaczynały się zielenić, na wierzbach kołysały się „baźki”, a my wędrowaliśmy ścieżką, nad którą zwieszały się gałązki leszczyny z długimi, złotymi kotkami, to znów zaczepiały nas odnóża krzewów tarniny z małymi zawiązkami kwiatów.
Ścieżka pięła się wyżej i wyżej wśród tych ostrych krzewów, aż dotarła do krawędzi starego kamieniołomu. A tu widok na te moje kochane góry – na Pasmo Dymińskie, Zgórskie, Oblęgorskie, Masłowskie i Kielce, a w dole ostre ściany dawnego kamieniołomu i morze tarniny na zboczach Grabiny. I ten głos: „Ty wiesz jak tu jest pięknie, gdy tarnina zakwitnie…” Wróciłem do Lublina i w dzień w dzień śledziłem prognozy pogody, czekałem na wiadomości, że Grabina biała…
Aż wreszcie znów jest znajoma ścieżka, bardziej zielona, a wzgórze obsypane białym i różowym kwieciem. Wydawało się, że każdy krzew pękał w kwiatach, a w dali we wszystkich odcieniach zieleni wabiło świętokrzyskie. Żółtawe rozlewiska pokryły Gagaty Sołtykowskie, Ciosowa przyciągnęła wspinaczy, w Bałtowie ożywił się park linowy i tylko buczyna w lasach jeszcze czeka na cieplejsze dni i zaprasza później.
Zobacz też: Patrz, oto wiosna znów Mknący strumień Zimowa magia Wiosna w Górach Słonnych Kolory wiosny W bukowym lesie Wiosna w krainie łagodności Cieplutko, wiosna Przylaszczki, zawilce i ranne wstawanie U-ha wiosna Na morawskich polach Wiosna – czas wyruszyć na kwiatki U-ha wiosna I była zima Wiosna ach to ty


