Co słychać…na Roztoczu

Co słychać…na Roztoczu

Co słychać?  Zależy gdzie Na łące słychać: Kle – kle! Na stawie: Kwa – kwa! Na polu: kraaa! (W. Chotomska) A na Roztoczu? Zie-lo-no! Mokra i ponura zimowa pogoda osłabiła moją motywację do wypraw na szare krajobrazy. Dni krótkie, często mokre deszczem, skłaniały raczej do pozostania w domu, ale teraz gdy słońce Czytaj dalej…

Wśród skał i drzew, czyli – lecie matury

Wśród skał i drzew, czyli – lecie matury

Dawno, dawno temu zdawałem maturę we wspaniałej szkole w Kielcach. To było miejsce i czas, w którym dowiedziałem się o  kwarcu, skaleniu, koralowcach, tektonice i wielu innych terminach geologicznych… Chodziłem na niezapomniane, geologiczne wyprawy w teren… Poznałem wspaniałych kolegów, z którymi od czasu do czasu wspominamy szkolne lata na spotkaniach, rocznicach, ot choćby kilka dni temu Czytaj dalej…

Pejzaż wiosenny

Pejzaż wiosenny

Wróciłem znowu do tych „swoich gór”, by zatopić się w pejzażu jeszcze wiosennym. I to nic, że zaraz w Kielcach, zza Telegrafu, wychyliła się ciemna, szara, ponura chmura, która przyniosła podmuchy wiatru, a z nim krople deszczu. To mokre powitanie trwało godzinę, a może i więcej, ale przecież w końcu zza chmur wyjrzało słońce. W świetle zachodzącego słońca rysowały Czytaj dalej…

Śladem potoku

Śladem potoku

Wspaniale było znów wrócić w Świętokrzyskie Góry. Stromą ścieżką wspiąć się na grań Zelejowej, o zachodzie posiedzieć na skalnych blokach w dawnym kamieniołomie Barcza, który tak kiedyś niespodziewanie wypełniła woda… Przeglądają się w nim fragmenty skalnych ścian, wiosenny las. A świt? Jak miło podążyć śladem potoku gdzieś u podnóża Bukowej Góry. Jeszcze dwa tygodnie temu Czytaj dalej…