6 Luty 2020
6 lutego 2020,
 0

Zima taka szara, mroczna. Niebo najczęściej zasłane ciemnymi chmurami, które niosą deszcze. Tylko czasami rozchodzą się i wtedy widać błękit nieba, a promienie światła ożywiają ten senny, smutny, jesienny krajobraz. To już luty, a obraz zimy jest tylko wspomnieniem z lat dawnych…

W taki zimowy dzień jadę do Kielc. Widzę wokół szare jesienne krajobrazy, zielenią się oziminy. W półmgle rysuje się pasmo gór w zduszonej zieleni.

Tuż przed zachodem zaglądam do dawnego kamieniołomu w Zachełmiu. Delikatny mróz ściął lodem kałuże wody. A ja tak uwielbiam fotografować lód. Jest tak wysoce fotogeniczny, z wieloma interesującymi wzorami, które wychwytują i odbijają światło w piękny sposób. Już późno – może jutro. Ranek, choć słoneczny, jest rozczarowaniem – tafle lodu pokryła delikatna warstwa śniegu. Tuż obok jest rezerwat Barcza – dawny kamieniołom, w którym do lat 60-tych ubiegłego wieku wydobywano piaskowce kwarcytowe. Dzisiaj wyrobisko wypełnione jest wodą. Może tam znajdę kadry, może woda zamarzła, może w porannym słońcu odbiją się skalne ściany? Tu jednak także śnieżna krupa. Zresztą i skończył się słoneczny ranek, bowiem niebo zasnuły ciemne chmury, a później… Najpierw pojawiły się pojedyncze płatki białego śnieżnego puchu, by z minuty na minutę przerodzić się w dużą śnieżycę. Pierwsza to śnieżyca tej zimy. I leciały białe płatki miotane wiatrem, i pokrywały białym puchem skały, drzewa wokół jeziorka, las.

(kliknij na miniaturce, aby ją powiększyć)

A w lesie? Ileż tu cudów. Wczorajszy bałagan, wczorajsze szare brązy opadłych liści i szyszek pokrył delikatnie biały puch. Przechodzę obok drzew, lekko pokrytych śnieżną bielą, przechodzę obok świerków ubranych w śnieżne czapy. Jest tak ślicznie. Wszystko to wygląda balowo, strojnie i szkoda, że trwa tak krótko ponieważ zaczyna siąpić zimny deszczyk. Ale w końcu chociaż na chwilę przyszła ta biała zima.

Zobacz też: Lodowe odbicia  Pierwsze lody  Zima, bobry i lód   Wędrówka wzdłuż potoku  Gdy tematem jest lód  W pracowni malarza  I była zima  W pałacu Królowej Śniegu

Comments are closed.