Na Morawach

Na Morawach

 „V rose trâva téžko vstâvâ, je jak mokrâ poduška” Oj były wczesne te ranki, bo na granatowym niebie błyszczały jeszcze  gwiazdy, a jakie piękne złote zachody, tylko ten wiatr….czyli południowe Morawy- Morawska Toskania Zachwycałem się nieraz zdjęciami malowniczych morawskich pól. Ta kolorystyka, te wzory, linie. Oj ktoś kto zrobił to zdjęcie znalazł się we właściwym czasie, miał ten układ chmur, Czytaj dalej…

U-ha wiosna!

U-ha wiosna!

Piękny wiosenny dzień. Wspaniałe błękitne niebo. Wielkie pryzmy śniegu przy drodze w kierunku Batorza świadczą, że drogowcy mieli dużo pracy. Ostatnie tchnienie zimy było bardzo śnieżne. A na roztoczańskich polach?  – Za poetą chce się powiedzieć:  „Śniegu srebrzyste płaty drzemią zaledwie gdzieś w rowach, pod mokrą schowane krawędzią, nad którą pęki traw Czytaj dalej…

Zabawy z piaskiem

Zabawy z piaskiem – Wisła

Ostatnio moje wędrówki zawiodły mnie nad Wisłę, do miejsc gdzie jeszcze nie byłem. Nowe miejsca inspirują nas do bliższego przyjrzenia się im i dostrzeżenia potencjału na przyszłość. Wydaje się, że nie ma końca odkrywanie ogromnej różnorodności i głębi piękna natury, na tej pięknej planecie, na której żyjemy. A natura to przecież największy twórca Czytaj dalej…

Tam gdzie śniegi

Tam gdzie śniegi

Miło jest zobaczyć zimę – w zimie. No bo i rzeczywiście. Luty ma się już ku końcowi, a zimy nie ma. Czyżby….? Z każdym kilometrem na południe od Lublina pola stawały się bielsze. Tuż za miastem tak jakby przysypane pudrem, który dalej gęstniał by stać się puchową kołderką. Za Rzeszowem, na wzniesieniach Pogórza, Czytaj dalej…

Ruska czyli kolory jesieni

Było letnie odkrywanie Finlandii, było i zimowe. Teraz czas na jesienne.   W połowie września, gdy wysiadałem z samolotu, tylko pojedyncze brzozy świadczyły o zbliżającej się porze roku. Ich wierzchołki koron złociły się w promieniach zachodzącego słońca, gdzieniegdzie inne całe pokryły się jesiennym złotem. A kolejne dni – poza tym, Czytaj dalej…