Przylaszczki, zawilce i ranne wstawanie

No i po plenerze. W minioną niedzielę (21.04.) zakończył się wiosenny plener ORP ZPFP. Tym razem gościliśmy w Lipowcu na Roztoczu Zachodnim. Wybraliśmy nowy zarząd okręgu i była okazja spotkania się ze wspaniałymi ludźmi, wspólnych wypraw na zdjęcia…. Do Lipowca dotarliśmy z Markiem późnym popołudniem po całodziennym poznawaniu uroczych zakątków Roztocza. Barwne pola budzące się Czytaj dalej…

Ranne wstawanie

Najgorsze jest to ranne wstawanie – dźwięk budzika przeszywa ciemności, senne spojrzenie za okno – może pada, może pochmurnie, może zrezygnuję i głowa w  poduszkę, ale nim znów sen zmorzy, jakiś wewnętrzny głos sieje wątpliwości – przegapisz okazję, jutro będzie inaczej, wstawaj – i jest szybkie śniadanie, samochód, droga… I kilka zdjęć z dzisiejszej Czytaj dalej…

A kto Wam pozwolił

A miał to być słoneczny dzień. Od kilku dni temperatura na lekkim plusie i śnieg ginie w oczach. Tylko ta szarość i wreszcie… jest, jest ta słoneczna prognoza. Ranek wstaje mglisty, szary, dobrze, że nie pada. Marek proponuje wycieczkę po krawędzi Roztocza Zachodniego. Przez Stróżę, Sułów, Szastarkę docieramy do Batorza. Roztocze jeszcze w śniegu. Czytaj dalej…

Tylko kaczki w kolorze

Zimowy weekend na Roztoczu. Łosiniec jak zawsze cichy, urokliwy, z dala od miejskiego zgiełku, przysypany białym puchem. Drogi tu prowadzące to tafla lodu. Rok temu zima tutaj straszyła mrozem, ta jest szara. Słońce pod grubą pierzyną szarych gęstych chmur –nie ma cieni, nie ma kontrastów, jest szaro. Tuż przy ujściu, Czytaj dalej…