Wśród pól, skał i sadów

I mamy piękną wiosnę. Soczysta zieleń ozdobiła pola. Wśród tej zieleni tu i ówdzie żółcą się kwitnące rzepaki. Na wysokich miedzach srebrzą się w słońcu zeszłoroczne trawy, bielą się krzewy tarniny lub samotne grusze. W świetle zachodzącego słońca złocą się ściany józefowskiego kamieniołomu, jaśnieje wschodzący Księżyc A nad Wisłą sady Czytaj dalej…

W bukowym lesie

Jeszcze tydzień , w roztoczańskich wąwozach, poranne słońce kładło swe cienie w bukowym lesie na dywanie zeszłorocznych jesiennych liści. Gdzieniegdzie, spod brązowiejących płatów, wyłaniały się nieśmiało początki nowego życia – przylaszczki, kokoryczki, zalążki zawilców… Budziło się nowe życie – wiosna. Minął tydzień – i mimo, że był zimny, szalejący wichurami, Czytaj dalej…

To chyba już wiosna

No i zima już za nami. Nie chuchaliśmy, nie tupaliśmy i nie była taka zła. Nie chciała w tym roku nikogo zaskoczyć, pociągi odjeżdżały o czasie. Tylko dzieci może były nie pocieszone -no bo gdzie ten śnieg, gdzie mróz, gdzie bałwanki? Przyroda znów ożywia się – zielenią się pola, w Czytaj dalej…

Po drodze do Stalowej Woli

Na roztoczańskich wzgórzach zadziwiający koloryt pól, ciemna to znów jasna zieleń, zieleń przechodząca w szarość czy też w żółcie, a między nimi oliwkowe miedze. Malachit, turmalin chryzopraz. W dali prawie granatowe ściany lasów zasnute szarą zasłoną deszczu i mgły. Dalej na południe teren staje się coraz bardziej płaski, a zielone Czytaj dalej…