Czekając na żniwa

Czekając na żniwa

Wakacyjne miesiące nie sprzyjają planowaniu plenerów fotograficznych. Powodów jest kilka, ot chociażby ten, że wakacje to czas odpoczynku dla wszystkich – pełne lasy, zatłoczone plaże, parki, ścieżki turystyczne. W atrakcyjnych miejscach wyciągnięte ręce z komórkami, no bo przecież trzeba zrobić selfie, krzyk, gwar, a w powietrzu unosi się zapach grillowanego tłuszczu. Nie, Czytaj dalej…

A przecież mi żal…

Cisną się słowa, ciśnie się melodia ballady Bułata Okudżawy, gdy patrzę na roztoczańskie pola. Już nie falują łany zbóż, dawno zbielały łodygi ściętego rzepaku. Jeszcze może gdzieś kukurydza, egzotyczne  krzewy aronii, plantacje malin urozmaicają falisty krajobraz. I tylko ostre ścierniska złocące się w słońcu, wibrujące błękitem nieba, czy też mieniące Czytaj dalej…

Słoneczna rosa

Pusto na ścieżkach Polesia. Może to nie jest godzina na spacery, a może strach przed komarami, które siedzą na prawie każdym źdźble trawy z pyszczkiem gotowym, by przyssać się do śmiałka, który tu skieruje kroki. W chmurze najbardziej morderczych istot na świecie – brzęczących, kujących – docieram do końca mrocznego Czytaj dalej…

Skalne abstrakcje

Kiedy Słońce wysoko i każdy skrawek piasku nad wodą zajęty, kiedy o wschodzie i zachodzie nad brzegami wód lśni złotem i czerwienią – plastik butelek, puszki – czkawka imprezy, łowienia ryb, grilla… Cóż o takiej porze fotografować? Zmęczona zieleń, duszne wschody i zachody…. Są jeszcze miejsca nie znane tłumom – Czytaj dalej…