Malownicze świętokrzyskie

Malownicze świętokrzyskie

Kilka dni temu znowu odwiedziłem swoje góry. Góry Świętokrzyskie. To tylko jednodniowa wyprawa, bo przecież to nie czas na przebywanie w hotelach lub korzystanie z obiektów publicznych. Covid-19 zmienił wszystko w tradycyjnych podróżach. Świętokrzyskie góry są piękne! Szczególnie jesienią gdy powietrze jest rześkie, a góry ożywają kolorami. Są wówczas tak niezwykle malownicze. Dzień wyprawy Czytaj dalej…

Na Roztoczu u progu lata

Na Roztoczu u progu lata

Dawno nie byłem w krainie pasiastych pól. Wiem, że tam jest pięknie, ale upalna pogoda nie sprzyja fotograficznym wędrówkom. Siła wyższa – spotkanie w Stalowej Woli – i jak nie jechać do celu krętymi drogami przez faliste Roztocze. Jeszcze nie tak dawno te pola wyglądały jakby ktoś wylał na nie wiadra żółtej Czytaj dalej…

Trzy Roztocza

Trzy Roztocza

Jedno – to rozległe, faliste krajobrazy Roztocza Zachodniego. To szerokie przestrzenie pocięte miedzami, na których czasami wyrasta grusza, krzak tarniny lub smukła brzoza, a wszystko w gąszczu niekoszonych na nich chwastów. Pomiędzy miedzami, na tle zielonych zbóż, złocą się teraz dywany kwitnącego rzepaku. Gdzieś tam na linii horyzontu ciemnieje ściana lasu Czytaj dalej…

W oczekiwaniu na światło

W oczekiwaniu na światło

„Są takie dwie magiczne pory dnia, które znam, których wyczekuję i w których – można by powiedzieć – zażywam kąpieli, dopiero odkąd osiadłem w Big Sur. Pierwsza to świt, druga to zachód słońca. W obu wypadkach mamy do czynienia z tym, co lubię nazywać „prawdziwym światłem”: jedno światło jest zimne, drugie ciepłe, ale oba Czytaj dalej…

Ruska czyli kolory jesieni

Było letnie odkrywanie Finlandii, było i zimowe. Teraz czas na jesienne.   W połowie września, gdy wysiadałem z samolotu, tylko pojedyncze brzozy świadczyły o zbliżającej się porze roku. Ich wierzchołki koron złociły się w promieniach zachodzącego słońca, gdzieniegdzie inne całe pokryły się jesiennym złotem. A kolejne dni – poza tym, Czytaj dalej…