Makowe wzgórza

Niewielkie kopulaste wzniesienia spowite, to w czerwone welony maków, to zielone pasy pszenicy, to znów w żółte rzepaki. Przy polnych drogach błękitnieją chabry. Na rozległych dolinach złocą się trawy, gdzieś w dali rysuje się smużka granatowo-zielonego lasu. Wzdłuż dróg ciągną się liczne wioski, bogate, murowane, ale i uroczą chatkę z Czytaj dalej…

Jesień w dolinie Wieprza

To już chyba koniec jesieni. Jeszcze gdzieniegdzie na gałęziach trzyma się kurczowo zwiędły, poskręcany listek, drżąc i chroniąc się przed porywami wiatru. Ranki już takie pół jesienne, pół zimowe – czasami szron szeleści, częściej jednak, z ciężkich ołowianych chmur, siąpi drobny deszcz. Na łąkach, niedawno pełnych życia, sterczą nagie źdźbła Czytaj dalej…

W Hannie. nad Hanną

Wielka majówka minęła. Prognozy o 30 stopniowym upale sprawdziły się tak jak obietnice polityków o zielonej wyspie. Ze sklepów zginęły podekscytowane wyjazdem kolejki, na półkach nie ma już zestawów grillowych. Pozostają smutne statystyki wesołych kierowców wracających do domu, czy też ich ofiar. W lasach i przydrożnych rowach przybyło więcej milczących świadków majowej migracji Czytaj dalej…

Ranne wstawanie

Najgorsze jest to ranne wstawanie – dźwięk budzika przeszywa ciemności, senne spojrzenie za okno – może pada, może pochmurnie, może zrezygnuję i głowa w  poduszkę, ale nim znów sen zmorzy, jakiś wewnętrzny głos sieje wątpliwości – przegapisz okazję, jutro będzie inaczej, wstawaj – i jest szybkie śniadanie, samochód, droga… I kilka zdjęć z dzisiejszej Czytaj dalej…