W bukowym lesie

Jeszcze tydzień , w roztoczańskich wąwozach, poranne słońce kładło swe cienie w bukowym lesie na dywanie zeszłorocznych jesiennych liści. Gdzieniegdzie, spod brązowiejących płatów, wyłaniały się nieśmiało początki nowego życia – przylaszczki, kokoryczki, zalążki zawilców… Budziło się nowe życie – wiosna. Minął tydzień – i mimo, że był zimny, szalejący wichurami, Czytaj dalej…

Ach ta jesień

Krótka ta nasza „złota polska” –. Już nie płoną czerwienią i złotem lasy, parki, ogrody. Słońce jakby ostrożne – leniwie wstaje, o świcie różowiąc niebo, a zachodząc żegna purpurą. Coraz częściej rankiem szron srebrzy się na trawnikach, łąkach. Taki srebrzysty ranek wita nas na Polesiu. Nad zmarzniętą taflą jeziorka w Czytaj dalej…

Jesień w Lasach Sobiborskich

Na południowy wschód od Włodawy, na rozległej równinie, leży kompleks lasów sosnowych z brzozowymi zagajnikami i olszynami. To Lasy Sobiborskie. Wśród lasów liczne jeziora, oczka wodne, torfowiska i bagna. Przez trzy dni minionego weekendu poznawałem bagienny świat tych lasów na plenerze Okręgu Lubelskiego ZPFP. Były wschody, zachody, mgły, było wspaniale Czytaj dalej…

Jeszcze nie złota..

W naturze już cicho. Dawno odleciały żurawie, bociany… W sobiborskich lasach tylko wiatr czasami zegnie sosnę, a ta, uderzając o sąsiadkę, krzyknie przeraźliwie. Jeszcze drzewa zielone, tylko buczyna się złoci, czerwienieje. W koleinach wypełnionych wodą i strumykach przeglądają się pierwsze barwne leśne strojnisie. Pnie zagajników brzozowych „co uczepiły się korzeniami Czytaj dalej…