U-ha wiosna!

U-ha wiosna!

Piękny wiosenny dzień. Wspaniałe błękitne niebo. Wielkie pryzmy śniegu przy drodze w kierunku Batorza świadczą, że drogowcy mieli dużo pracy. Ostatnie tchnienie zimy było bardzo śnieżne. A na roztoczańskich polach?  – Za poetą chce się powiedzieć:  „Śniegu srebrzyste płaty drzemią zaledwie gdzieś w rowach, pod mokrą schowane krawędzią, nad którą pęki traw Czytaj dalej…

Mroźne Roztocze

Mroźne Roztocze

Cztery dni temu wróciłem z Roztocza – tego dalszego – z okolic Tomaszowa Lubelskiego, Suśca…. Prognozy pogody były obiecujące – rzeczywiście była tam zima. Tuż za Zamościem coraz więcej śniegu, a droga coraz bardziej śliska, na poboczach pryzmy śniegu. Zima, naprawdę zima… Sopocki potok szeroko wypełniał jar na Czartowym Polu, Czytaj dalej…

Tam gdzie śniegi

Tam gdzie śniegi

Miło jest zobaczyć zimę – w zimie. No bo i rzeczywiście. Luty ma się już ku końcowi, a zimy nie ma. Czyżby….? Z każdym kilometrem na południe od Lublina pola stawały się bielsze. Tuż za miastem tak jakby przysypane pudrem, który dalej gęstniał by stać się puchową kołderką. Za Rzeszowem, na wzniesieniach Pogórza, Czytaj dalej…

W pracowni malarza

W pracowni malarza

Nie było jeszcze tej zimy wielkich mrozów, śniegów. Ba – to co za oknem to jeszcze nie zima, więc nawet niewielki minus to skarbnica kadrów. Poranna mgła zamienia się w drobne kryształki szronu pokrywające wszytko wokół, a każda kałuża pokryta lodem może być bajecznym tematem do zdjęć. Cicho i pusto na ścieżce Czytaj dalej…

Pierwszy mróz

Szara, smutna i mokra jesień. Jeszcze gdzieniegdzie samotny liść kurczowo trzyma się gałęzi, jeszcze gdzieś w trawniku pomyłkowo kwitnie mizerny kwiatuszek… Tak chciałoby się wyrwać na plener – a  tu prognozy nie takie. Wreszcie jest ten ranek. Oj, jak ciężkie jest wstawanie, gdy wokół wszędzie sen, ciepło… Na zewnątrz – Czytaj dalej…