Kamionki Smerdyny

Kamionki Smerdyny

Przez kilka ostatnich miesięcy fotografowałem głownie świętokrzyskie kamieniołomy. Zaglądałem do tych, w których już dawno zaniechano eksploatacji i przyroda wkroczyła w ich obręb, jak również do tych, w których wre praca. Szukałem skalnych abstrakcji, szukałem linii, wzorów, obrazów. To było wspaniałe i fascynujące. Fotografowałem je jesienią, wiosną, latem. Za każdym razem znajdowałem w tych skałach Czytaj dalej…

Mglisty świt

Okres wakacyjny nie sprzyja raczej fotografii krajobrazu, czy też przyrody. Długie dni, często upalne, świt tak wczesny, a zachody … dalekie i takie mało kolorowe. Te tłumy wczasowiczów nad wodami, na leśnych ścieżkach, a i przyroda taka jakaś zmęczona. To czas relaksu ot chociażby w Skibach, nad którymi górują ruiny pięknego zamczyska w Chęcinach. Z balkonu Czytaj dalej…

Dlaczego kamień?

Dlaczego kamień?

„Wybierz temat i pracuj nad nim do wyczerpania… Musi to być coś, co naprawdę kochasz lub wyjątkowo nienawidzisz.“ Dorothea Lange To jeden z moich ulubionych cytatów, choć zgadzam się z nim tylko połowicznie – „musi być to coś, co kocham”. Tym uczuciem kiedyś obdarzyłem geologię i mimo, że to dawne czasy nadal ciągnie Czytaj dalej…

Struktury błotne

Struktury błotne

Taki częsty obrazek – patrzymy smutnie, ponieważ za oknem deszcz, mokro, ale gdzieś tam już przebija się Słońce, odbija się nieśmiało w kałużach pomarszczonych kroplami zanikającego deszczu i nagle pojawiają się dzieci ubrane w kalosze i z radością pokonują i rozpryskują kałuże. Nie straszne im błoto, ba są coraz radośniejsze gdy przybywa plam na ubraniu. Czytaj dalej…

W oczekiwaniu na światło

W oczekiwaniu na światło

„Są takie dwie magiczne pory dnia, które znam, których wyczekuję i w których – można by powiedzieć – zażywam kąpieli, dopiero odkąd osiadłem w Big Sur. Pierwsza to świt, druga to zachód słońca. W obu wypadkach mamy do czynienia z tym, co lubię nazywać „prawdziwym światłem”: jedno światło jest zimne, drugie ciepłe, ale oba Czytaj dalej…