Jeszcze jesiennie

Jeszcze jesiennie

To już ostatnie dni tej naszej jesieni – tak uroczej tego roku, pełnej kolorów, babiego lata. Już odchodzi. Już pierwsze przymrozki, już pierwsze śniegi, szrony, a świat wokół już odlicza dni do świąt Bożego Narodzenia. Rzadko zza zasłony szarych niskich chmur niosących deszcz czy też śnieg wyjrzy Słońce, które przytłumionym światłem Czytaj dalej…

Nad leśnym potokiem

Nad leśnym potokiem

Piękna jesień, jakiej dawno nie było. Złota, kolorowa, radosna. Aż chce się wędrować, błądzić, szukać. U stóp Bukowej Góry wije się wśród wąwozów leśny potoczek. Szemrze cicho, a gniew swój ukazuje tylko wówczas, gdy drogę zagrodzi mu podmyty przez niego korzeń jodły lub buka. Zbiera w sobie energię i z szumem spada kilkanaście centymetrów Czytaj dalej…

Płoną góry, lasy

Płoną góry, lasy…

Kilka dni temu znów Góry Świętokrzyskie. Dęby, buki, wiązy, graby – wszystko już w barwach jesieni. Płoną kolorami te moje góry gdy tylko padnie na nie snop światła. Jedynie świerki i jodły paradują w zieleni. Pod nogami szeleszczą suche liście. Wysychają w słońcu, zwijają się tworząc abstrakcyjne wzory zakrzywionych powierzchni. Czasem niektóre Czytaj dalej…

Złote mgły

Złote mgły

Czy mogę marudzić na wyjeździe, czy mogę marudzić, gdy budzik wyrywa mnie z głębokiego snu przed godziną piątą…. Zmuszam się za każdym razem do opuszczenia ciepłego łoża, bo może właśnie to jest ten dzień na wspaniały kadr… Za oknem jeszcze szaro, tylko na wschodzie czerwona łuna zwiastuje ładny dzień. Gorący zapach Czytaj dalej…

W mgle

W mgle

Ucichły emocje wywołane otwarciem wystawy –jakże miły był to wieczór. A teraz jest nowy świt w białych tumanach mgieł ciągnących się po łąkach, zaglądających do zagajników, lasów, pokrywających góry… Świt bez rumieńca, wiodąc dzień bez światła w oku. Dawno wszedł dzień, a jeszcze ledwie jest widomy. Mgła wisiała nad ziemią, jak strzecha Czytaj dalej…