Wiatr i mróz

Przyszła właściwie tak niespodzianie. Jeszcze wczoraj ciepło, a tu z dnia na dzień gdzieś tam sypnęło białym puchem, gdzieś tam utrudniła życie. Temperatury poleciały w dół. Przymarzły kałuże, jeziorka, bagna. Na taflach wody bracia, mróz i wiatr, zaczęli zabawę – wiatr spychał tafle wody, liście, a brat mróz uwieczniał te Czytaj dalej…

Od zachodu do wschodu

Zachód był początkowo delikatnie złoty, potem pojawiły różne odcienie różu, następnie fiolety, by za chwilę, gdy tylko las pochłonął tarczę słońca, stać się błękitny, granatowy. Nad lasem pojawił się bohater tej nocy – pełny, lśniący, rzucił srebrną poświatę, zaiskrzył na tafli jeziora, a potem powoli w swej wędrówce tracił swój Czytaj dalej…

Ach ta jesień

Krótka ta nasza „złota polska” –. Już nie płoną czerwienią i złotem lasy, parki, ogrody. Słońce jakby ostrożne – leniwie wstaje, o świcie różowiąc niebo, a zachodząc żegna purpurą. Coraz częściej rankiem szron srebrzy się na trawnikach, łąkach. Taki srebrzysty ranek wita nas na Polesiu. Nad zmarzniętą taflą jeziorka w Czytaj dalej…

Jesień w Lasach Sobiborskich

Na południowy wschód od Włodawy, na rozległej równinie, leży kompleks lasów sosnowych z brzozowymi zagajnikami i olszynami. To Lasy Sobiborskie. Wśród lasów liczne jeziora, oczka wodne, torfowiska i bagna. Przez trzy dni minionego weekendu poznawałem bagienny świat tych lasów na plenerze Okręgu Lubelskiego ZPFP. Były wschody, zachody, mgły, było wspaniale Czytaj dalej…

Jeszcze nie złota..

W naturze już cicho. Dawno odleciały żurawie, bociany… W sobiborskich lasach tylko wiatr czasami zegnie sosnę, a ta, uderzając o sąsiadkę, krzyknie przeraźliwie. Jeszcze drzewa zielone, tylko buczyna się złoci, czerwienieje. W koleinach wypełnionych wodą i strumykach przeglądają się pierwsze barwne leśne strojnisie. Pnie zagajników brzozowych „co uczepiły się korzeniami Czytaj dalej…