Pejzaż wiosenny

Pejzaż wiosenny

Wróciłem znowu do tych „swoich gór”, by zatopić się w pejzażu jeszcze wiosennym. I to nic, że zaraz w Kielcach, zza Telegrafu, wychyliła się ciemna, szara, ponura chmura, która przyniosła podmuchy wiatru, a z nim krople deszczu. To mokre powitanie trwało godzinę, a może i więcej, ale przecież w końcu zza chmur wyjrzało słońce. W świetle zachodzącego słońca rysowały Czytaj dalej…

Płoną góry, lasy

Płoną góry, lasy…

Kilka dni temu znów Góry Świętokrzyskie. Dęby, buki, wiązy, graby – wszystko już w barwach jesieni. Płoną kolorami te moje góry gdy tylko padnie na nie snop światła. Jedynie świerki i jodły paradują w zieleni. Pod nogami szeleszczą suche liście. Wysychają w słońcu, zwijają się tworząc abstrakcyjne wzory zakrzywionych powierzchni. Czasem niektóre Czytaj dalej…

Śladem potoku

Śladem potoku

Wspaniale było znów wrócić w Świętokrzyskie Góry. Stromą ścieżką wspiąć się na grań Zelejowej, o zachodzie posiedzieć na skalnych blokach w dawnym kamieniołomie Barcza, który tak kiedyś niespodziewanie wypełniła woda… Przeglądają się w nim fragmenty skalnych ścian, wiosenny las. A świt? Jak miło podążyć śladem potoku gdzieś u podnóża Bukowej Góry. Jeszcze dwa tygodnie temu Czytaj dalej…

Malownicze świętokrzyskie

Malownicze świętokrzyskie

Kilka dni temu znowu odwiedziłem swoje góry. Góry Świętokrzyskie. To tylko jednodniowa wyprawa, bo przecież to nie czas na przebywanie w hotelach lub korzystanie z obiektów publicznych. Covid-19 zmienił wszystko w tradycyjnych podróżach. Świętokrzyskie góry są piękne! Szczególnie jesienią gdy powietrze jest rześkie, a góry ożywają kolorami. Są wówczas tak niezwykle malownicze. Dzień wyprawy Czytaj dalej…