Tam gdzie spacerowały tetrapody

Tam gdzie spacerowały tetrapody

Dawne to czasy, gdy z wycieczek po kraju przywoziłem kilogramy skalnych okazów, gdy w plecaku obowiązkowe miejsce zajmował młotek, buteleczka z kwasem solnym, kompas. Gdy, patrząc na odsłonięcia skalne, w myślach rodziły się układy warstw, uskoki, intruzje… Lecz miłość do geologii pozostała. Teraz w plecaku jest aparat i kilka obiektywów, ale nadal uwagę przyciągają skały, Czytaj dalej…

Na Morawach

Na Morawach

 „V rose trâva téžko vstâvâ, je jak mokrâ poduška” Oj były wczesne te ranki, bo na granatowym niebie błyszczały jeszcze  gwiazdy, a jakie piękne złote zachody, tylko ten wiatr….czyli południowe Morawy- Morawska Toskania Zachwycałem się nieraz zdjęciami malowniczych morawskich pól. Ta kolorystyka, te wzory, linie. Oj ktoś kto zrobił to zdjęcie znalazł się we właściwym czasie, miał ten układ chmur, Czytaj dalej…

W pracowni malarza

W pracowni malarza

Nie było jeszcze tej zimy wielkich mrozów, śniegów. Ba – to co za oknem to jeszcze nie zima, więc nawet niewielki minus to skarbnica kadrów. Poranna mgła zamienia się w drobne kryształki szronu pokrywające wszytko wokół, a każda kałuża pokryta lodem może być bajecznym tematem do zdjęć. Cicho i pusto na ścieżce Czytaj dalej…