Złote mgły

Złote mgły

Czy mogę marudzić na wyjeździe, czy mogę marudzić, gdy budzik wyrywa mnie z głębokiego snu przed godziną piątą…. Zmuszam się za każdym razem do opuszczenia ciepłego łoża, bo może właśnie to jest ten dzień na wspaniały kadr… Za oknem jeszcze szaro, tylko na wschodzie czerwona łuna zwiastuje ładny dzień. Gorący zapach Czytaj dalej…

W mgle

W mgle

Ucichły emocje wywołane otwarciem wystawy –jakże miły był to wieczór. A teraz jest nowy świt w białych tumanach mgieł ciągnących się po łąkach, zaglądających do zagajników, lasów, pokrywających góry… Świt bez rumieńca, wiodąc dzień bez światła w oku. Dawno wszedł dzień, a jeszcze ledwie jest widomy. Mgła wisiała nad ziemią, jak strzecha Czytaj dalej…

Nad wodą

Nad wodą

Skwar i skwar nieustanny. Rankami 25 stopni, a koło czternastej w cieniu prawie 30. Gorąco piekielne odbierające wszelką chęć do ruchu. Lato, upalne lato. To nie pora na fotografię. Zieleń lasów tak zmęczona jak i ci, którzy się w ich cieniu chcą chronić. Można szukać ożywczej bryzy gdzieś nad morzem, będąc skrytym Czytaj dalej…

W swoim żywiole

Znowu jest ten szczęśliwy czas, gdy mogę się znaleźć wewnątrz tych wielkich wyrobisk, w których gdzieś obok wre praca, gdy mogę być wśród skał. Kto nie uwielbiał zbierać kolorowych kamyków podczas spacerów po plaży! Szczególnie dzieci są nimi zafascynowane. U mnie ta fascynacja pozostała – uwielbiam je zbierać do dzisiaj. Nie przypisuję Czytaj dalej…

Śladem potoku

Śladem potoku

Wspaniale było znów wrócić w Świętokrzyskie Góry. Stromą ścieżką wspiąć się na grań Zelejowej, o zachodzie posiedzieć na skalnych blokach w dawnym kamieniołomie Barcza, który tak kiedyś niespodziewanie wypełniła woda… Przeglądają się w nim fragmenty skalnych ścian, wiosenny las. A świt? Jak miło podążyć śladem potoku gdzieś u podnóża Bukowej Góry. Jeszcze dwa tygodnie temu Czytaj dalej…