Kolorowy jarmark

Długi sierpniowy weekend pod znakiem jarmarku. To ósmy lubelski Jarmark Jagielloński nawiązujący tradycją do jarmarków z XV i XVI wieku. Tak jak kiedyś przybyli do Lublina kupcy z Litwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, rozbrzmiewała ludowa muzyka i było jak w piosence: Kolorowe jarmarki, blaszane zegarki, Pierzaste koguciki, baloniki na druciku, Motyle Czytaj dalej…

Czas żniw

No i….. i właściwie za chwilę mamy już jesień. No bo popatrzmy na pola – złocą się łany zbóż, a za chwilę giną w paszczach mechanicznych smoków. Na polach pozostaje przez chwilę złota szczecinka wspomnienia oraz walce słomy. I za chwilę …. Pożegnamy lato dymem płonących ognisk, w których, wzorem Czytaj dalej…

Święto w Holi

W minioną niedzielę miałem okazję uczestniczyć w uroczystościach religijnych ku czci św.  Antoniego Kijowsko-Pieczerskiego, patrona parafii prawosławnej w Holi. Uroczystościom liturgicznym przewodniczył abp Abel, ordynariusz diecezji lubelsko-chełmskiej. Msza i kończąca ją procesja były niesamowitym przeżyciem nie tylko dla mnie ale i tych licznych gości, którzy chcieli tę uroczystość zobaczyć. Do Czytaj dalej…

Ciuchcią” do Dynowa

W pełni lata mamy plener Stalowowolskiego Stowarzyszenia Fotograficznego „Animus”. Spotykamy się w Przeworsku w skansenie – zajeździe Pastewnik. Nocujemy w Domu Gackim. Przy każdym kroku podłoga skrzypi tak, że chyba budzimy duchy przodków, bo nocą bale domu szepcą historię jego mieszkańców …. Sobotnim rankiem zaczynamy podróż kolejką wąskotorową do Dynowa Czytaj dalej…

Yksi, kaksi, kolme..

Jeden, dwa, trzy.. dni zleciały bardzo szybko. Moja fińska rodzina pojechała dalej, ale miniony weekend spędzaliśmy na Roztoczu. Ciągnęliśmy do Łosińca, do naszej pani Ani, poprzez faliste wzgórza Batorza, Chrzanowa, Otrocza, lasy Górecka Kościelnego tak bardzo podobne do fińskich, by ominąć rozkopaną 835-tkę Mimo, że wyjechaliśmy po południu, nie złociły Czytaj dalej…