Lubelskie smocze kamienie
18 Październik 2020
18 października 2020,
 0

Za oknem … Deszcz jesienny… pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,”

Przecież to jesień – jeszcze nie złota. Więc co robić  – usiąść w ciepłym miejscu z dobrą książką i przenieść się ze stronami lektury w odległe miejsca i światy …. „Po obu stronach i na wprost jak okiem sięgnąć rozciągały się w mętnym półświetle rozległe moczary i bagna. Nad nimi kłębiła się mgła, cuchnące opary buchały z ciemnych topielisk. Smród wisiał w nieruchomym powietrzu. (J.R.R Tolkien) Czy nie tak wyglądało Polesie dawno, dawno temu? Też były tu rozległe bagna, na których rosły gigantyczne mchy, paprocie drzewiaste, wielkie skrzypy i wysokie drzewa z liśćmi w kształcie pasków. Była to siedziba stworzeń, którym sprzyjała woda i wilgoć. Gdzieniegdzie sunęła śmiertelnie jadowita stonoga, wielkie karaluchy pożywiały się roślinnymi szczątkami, a w gąszczu mchów kryły się metrowe skorpiony… Z furkotem przelatywały ważki wielkością dorównujące dzisiejszym mewom… No i był to świat potężnych drapieżnych płazów, a może i smoka Glaurunga, ojca wszystkich smoków, którego „wzrok tak przerażał elfy, że pierzchały przed nim w góry Ered Wethrin i do Dorthonionu…(J.R.R Tolkien).

(kliknij na miniaturce, aby ją powiększyć)

Oj dawne to czasy. Martwe rośliny nie zgniły całkowicie i zostały zamienione w torf w tych bagiennych lasach. Później morze przykryło bagna, na torfie powstały osady morskie.

Ostatecznie ciepło i ciśnienie przekształciły te organiczne pozostałości w węgiel. Dzisiaj, wśród współczesnych bagien Polesia, ten węgiel wydobywa kopalnia w Bogdance. W pokładach węgla znajdujemy czasami szczątki roślinne i zwierzęce z tamtego prawie baśniowego świata. Są również i smocze kamienie. Może nie tak barwne  jak te, o których pisałem poprzednio, ale patrząc na fragmenty szarej czy też brązowej dosyć ciężkiej skały, wyobraźnia widzi w nich tańczące ogniki na bagnach, dziwne stworzenia unoszące się w mglistych oparach czy krwawe dramaty rozgrywające się w wodnej toni.

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną

Zobacz też: Bajka o smoczym kamieniu

 

 

Comments are closed.