Jechałem wczoraj przez lasy góreckie. Co za przecudowne krajobrazy! Te gąszcze niemal dziewicze, buki i dęby…(Dzienniki S. Żeromski)
Idę wśród maszyn, które kruszą, przesiewają, ładują do czekających ciężarówek kamień. Wokół unosi się kurz, a pod nogami chrzęści kamienny żwir. Jeszcze kilka metrów i przede mną szeroka pochylnia schodząca w dół wielkiego wyrobiska. Z tyłu za mną zostają pryzmy kruszywa. Schodzę w dół, cichnie szum maszyn, nie drapie pył. Moje oczy spoglądają na barwne ściany skał.
Szare, czerwone, brązowe, żółte. Kolory te nie zostały namalowane przez człowieka, lecz stworzone przez naturę przez miliony lat. Mijam kolejne metry, schodząc coraz niżej patrzę na warstwy skalne. Każda warstwa skalna to karta historii geologicznej przechowująca zapis wydarzeń sprzed milionów lat. Można w nim odnaleźć ślady dawnych mórz, zmian klimatu, procesów. Te, w które się wpatruję, liczą około 380 mln lat i są morskimi osadami dennymi powstałymi głównie na skłonie kontynentalnym oraz u jego podnóża. Kiedyś to było błoto, w które opadały szczątki organizmów morskich, gruz ze stoku, rozwijały się w nim platformy rafowe, a dzisiaj to twarde zbite skały wapienne.
Postępujące późniejsze ruchy górotwórcze doprowadziły do ustąpienia morza. Warstwy, które zalegały poziomo, zostały wypiętrzone, uniesione i pocięte uskokami. Szczelinami i spękaniami krążyły roztwory niosące związki mineralne, które malowały płótno skalne w tak cudowne wzory tworzące magiczne postacie z baśni, kwiaty, zwierzęta…
Czasem wypełniały pustki skalne kryształami i substancją mineralną. Spaceruję wśród tych ścian zafascynowany ich pięknem i wielkością, i wsłuchuję się w ich szept… Do rzeczywistości przywołuje mnie spojrzenie na zegarek. Uświadamiam sobie, że byłem zbyt długo zagubiony w tym pięknie skał, zasłuchany w ich szept.
A na górze pod nogami chrzęści żwir, unosi się kurz, a w dali, na horyzoncie, wyłaniają się Kielce spośród zielonych, wiosennych pasm Gór Świętokrzyskich: daleszyckich, masłowskich z barwną galerią ścienną w Wiśniówce, a tuż obok prawie na wyciągnięcie ręki Łysica.
Zobacz też: Mgły, skały i grzyby Piękno w skałach Jak się oprzeć tym obrazom Szary kamień Wokół szmaragdowego jeziorka Wiśniówka – piękno w miejscu zwykłym Zakochany w skałach Zamiast skał W swoim żywiole Listopadowe wędrówki W oczekiwaniu na światło Powrót do lat minionych Dlaczego kamień? Skalne grafiki Skalne abstrakcje Suibokuga czyli o sztuce Orientu w Skałach Cudowne wzory W skromnej skorupce z błotka Spacer wśród skał W swoim żywiole Wśród skał i drzew, czyli lecie matury Malownicze Świętokrzyskie Tam gdzie spacerowały tetrapody



