U pana Stanisława w Guciowie

U pana Stanisława w Guciowie

Czas się tutaj zatrzymał w kamieniu, dzikiej rzece, grodzisku, starej chacie…(St. Jachymek) W listopadzie w Kieleckim Centrum Kultury miała miejsce 75 Giełda Minerałów, organizowana jak zawsze przez Świętokrzyskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk Geologicznych, którego od lat jestem członkiem. Giełdzie towarzyszyła wystawa moich fotografii „Piękno w skale”. Wśród osób, które wówczas odwiedziły wystawę, był Czytaj dalej…

Barwne historie

Jechałem wczoraj  przez lasy góreckie. Co za przecudowne krajobrazy! Te gąszcze niemal dziewicze, buki i dęby…(Dzienniki S. Żeromski) Idę wśród maszyn, które kruszą, przesiewają, ładują do czekających ciężarówek kamień. Wokół unosi się kurz, a pod nogami chrzęści kamienny żwir. Jeszcze kilka metrów i przede mną szeroka pochylnia schodząca w dół wielkiego wyrobiska. Z tyłu za Czytaj dalej…

Wśród skał na Roztoczu

Wśród skał na Roztoczu

Bajeczne są krajobrazy Roztocza z zakątkami, zdałoby się jeszcze, dzikiej przyrody, lasów, wąwozów, którymi mkną roztoczańskie potoki i rzeczki. Skaczą radośnie z jednego progu skalnego na drugi, pienią się wzburzone przez chwilę jakby odpoczywały i znów wpadają na skalną przeszkodę, i spadają z szumem. A ile magicznych, abstrakcyjnych wzorów tworzą w tej swojej od wieków wędrówce. Nic Czytaj dalej…

Lubię te wody szumy

… Lubię te wody szumy.

Ja nie wiem, czy człek jest na świecie, co by tak lubił szum wody, jak ja go lubię… (J. Kasprowicz} Roztocze… były lata, że tak często wracałem do tej krainy. Zachwycałem się mozaiką falistych pół rozdzielanych wysokimi miedzami, na których i grusza samotna stała, a i tarnina spodnie zaczepiała… Zaglądałem tam tak często… Czytaj dalej…

Kwitnie tarnina

Kwitnie tarnina

Kiedy miesiąc temu byłem w Kielcach, znajomi zaproponowali krótki spacer na Grabinę. To niewielkie wzniesienia położone na zachód od Karczówki – miejsca tak wyjątkowego i mi bliskiego. To był początek wiosny. Przyroda budziła się do życia, brzózki zaczynały się zielenić, na wierzbach kołysały się „baźki”, a my wędrowaliśmy ścieżką, nad którą zwieszały się Czytaj dalej…