Ulotne piękno w lodzie

Ulotne piękno w lodzie

Mieliśmy znów po wielu latach taką prawdziwą zimę – paraliż komunikacji, zaskoczone instytucje i służby, ale i radość dzieci, że wreszcie mogły lepić bałwanki, mknąć na sankach z górki, toczyć bitwy na śnieżki. Ten czas zwany zimą już mija. Te lśniące bielą krajobrazy, te wędrówki po skrzypiącym cicho miękkim śniegu, te widoki białych Czytaj dalej…

Na Roztocze

Na Roztocze…

Od lat czekam na zimę, na te chłodne poranki, szelest świeżego śniegu pod nogami, nieskończoną ciszę nad polami czy w lesie, na surowość krajobrazów. I ta zima nadeszła. Były intensywne opady śniegu, zamiecie śnieżne, mroźne noce i poranki. I jeszcze więcej, i więcej śniegu… Wędrówki po śniegu są bardzo przyjemne i może oferują dużo tematów fotograficznych, Czytaj dalej…

Mknący strumień

Mknący strumień

Jeszcze tydzień temu ranki zimnem sygnalizowały, że to jeszcze zima, a leśne potoki, wzdłuż których wędrowałem, nagradzały mnie dziełami sztuki stworzonymi przez mróz. Uwielbiam te spacery z aparatem wzdłuż zamarzniętych cieków wodnych i poszukiwanie ciekawych szczegółów w lodzie. W tym roku były one skromne w barwy, ale za to znalazłem delikatne, zwiewne, o uroczym wzorze, przepyszne koronki, Czytaj dalej…

Zimowy poranek

Zimowy poranek

Zimowy poranek zawsze jest magiczny. Zwłaszcza, gdy leżysz w łóżku i patrzysz przez okno na piękny zimowy obraz, a w nim drzewa pokryte puszystym szronem. To tak jakby za oknem czaiła się jakaś bajka. Zimowy poranek. Miasto wolno budzi się do życia. Na ulicach jest mało ludzi, całe miasto jeszcze śpi. W powietrzu zalega Czytaj dalej…

Gdy mróz maluje

Czy to jeszcze zima

Zima… To ta pora roku, kiedy od kilku lat moją pasją stało się polowanie na fantazyjne gałęzie i kwiaty, pióra egzotycznych ptaków, wzorzyste gwiazdy czy geometryczne ornamenty tworzone przez mróz. Są zawsze tak różnorodne, tak niepowtarzalne… To już luty. Zima jak dotąd sprawiła, że spędzam znacznie więcej czasu w pomieszczeniach niż na Czytaj dalej…