Yksi, kaksi, kolme..

Jeden, dwa, trzy.. dni zleciały bardzo szybko. Moja fińska rodzina pojechała dalej, ale miniony weekend spędzaliśmy na Roztoczu. Ciągnęliśmy do Łosińca, do naszej pani Ani, poprzez faliste wzgórza Batorza, Chrzanowa, Otrocza, lasy Górecka Kościelnego tak bardzo podobne do fińskich, by Czytaj dalej…

Makowe wzgórza

Niewielkie kopulaste wzniesienia spowite, to w czerwone welony maków, to zielone pasy pszenicy, to znów w żółte rzepaki. Przy polnych drogach błękitnieją chabry. Na rozległych dolinach złocą się trawy, gdzieś w dali rysuje się smużka granatowo-zielonego lasu. Wzdłuż dróg ciągną Czytaj dalej…