I znów Miedzianka

I znów Miedzianka

Gdy mijam Wisłę w Annopolu, wypatruję na horyzoncie niewielkich wzniesień, które z każdym kilometrem rosną i rosną. I wkrótce wyłaniają się „wyniosłe góry – Łysica, Łysieć, Bukowa… jak pisał Stefan Żeromski. Gdzieś z boku pozostają Kielce i zaraz daleko jeszcze na południu rysują się na horyzoncie Czytaj dalej…

Mknący strumień

Mknący strumień

Jeszcze tydzień temu ranki zimnem sygnalizowały, że to jeszcze zima, a leśne potoki, wzdłuż których wędrowałem, nagradzały mnie dziełami sztuki stworzonymi przez mróz. Uwielbiam te spacery z aparatem wzdłuż zamarzniętych cieków wodnych i poszukiwanie ciekawych szczegółów w lodzie. W tym roku były one skromne w barwy, Czytaj dalej…

Zimowa magia

Zimowa magia

I minął luty. Zimowe miesiące przemknęły tak szybko. Ale czy to była zima…? Gdzie te pokryte śniegiem przestrzenie, drzewa ubrane w białe szaty, na których lśnią kryształki lodu, skrzypiący śnieg pod nogami, gdzie są te niesamowite i czarujące widoki? Zima jest dobra, Czytaj dalej…

Zimowy poranek

Zimowy poranek

Zimowy poranek zawsze jest magiczny. Zwłaszcza, gdy leżysz w łóżku i patrzysz przez okno na piękny zimowy obraz, a w nim drzewa pokryte puszystym szronem. To tak jakby za oknem czaiła się jakaś bajka. Zimowy poranek. Miasto wolno budzi się do życia. Na Czytaj dalej…