Co roku wiosną jesteśmy świadkami pięknego zjawiska – kwitnienia drzew owocowych. Zazwyczaj dzieje się to sekwencyjnie, jedne więdną, inne rozkwitają. Pierwsze zdobią sady śliwy i wiśnie. Ich kwiaty są tak białe niczym suknia panny młodej. Później kwiaty pojawiają się na gruszach. Aż wreszcie przychodzi ten czas:
W naszym sadzie zakwitły jabłonie.
Stoją białym kwieciem osypane… (K. Iłłakowiczówna)
Jabłonie zachwycają wiosennym pięknem, wiosenną radością. Ich delikatny zapach wabi pszczoły, które plączą się wśród lekko poskręcanych kwiatów, chwytają pyłek i wypełniają sad radosnym brzęczeniem. I ty, patrząc na te smukłe, giętkie, wznoszące się ku górze gałęzie pokryte bujnym białym kwieciem, czujesz też delikatny aromat pysznych i już dojrzałych owoców, i może przypominasz sobie smak babcinej szarlotki…
Tyle razy mijałem rozlegle sady w dolinie Wisły. Tyle razy zjeżdżałem w boczne dróżki by znaleźć sad z obrazów Claude Moneta, van Gogha czy Camilla Pissarro. Taki radosny, gdzie delikatne kwiaty zdobią gałęzie drzew, a ziemia pokryta jest świeżą, zieloną trawą z żółtymi akcentami mniszka lekarskiego, a przez konary drzew i płatki kwiatów będzie przebijać się piękne światło wschodu lub zachodu… Ach, te marzenia! W tych poszukiwaniach wyśnionego sadu trafiłem na ziemię sandomierską. Pierwsze sady powitały mnie już w Czyżowie. Wąskie poletka pokryte szpalerami drzewek, a później były Dwikozy, Winiary i kolejne małe wioski położone na wzniesieniach, czy też dolinkach. To obszar Kotliny Sandomierskiej pokryty grubą warstwą lessów porozcinanych wąwozami i dolinami, a na ich zboczach sady.
Stanisław Młodożeniec, poeta, który urodził się w tych stronach, tak pisał o tej ziemi:
To ci ziemia –
tłusta glina –
sandomierski less!…
Pagórami wzwyż się wspina –
i w rozdołach żyzna jest
Wąskie drogi to wspinały się na wzniesienia, to opadały w dolinki, a wokół sady – tu morele, tam śliwy, brzoskwinie, wiśnie i jabłonie. Ponoć jak kwitną to jakby spadł śnieżnobiały śnieg… W tym roku wiosna była kapryśna, przyszła tak szybko, nagrzała ziemię, by potem ją zaraz zmrozić, a później wiatry i znów zimno… Ach, te marzenia o sadach impresjonistów… Może w przyszłym roku?
Zobacz też: Kwitnie tarnina Patrz, oto wiosna znów Mknący strumień Zimowa magia Wiosna w Górach Słonnych Kolory wiosny W bukowym lesie Wiosna w krainie łagodności Cieplutko, wiosna Przylaszczki, zawilce i ranne wstawanie U-ha wiosna Na morawskich polach Wiosna – czas wyruszyć na kwiatki U-ha wiosna I była zima Wiosna ach to ty



