I już jesień

22 września – ranek rześki, pełen słońca – jeszcze lato, popołudnie ciepłe, pogodne, piękny zachód, ale już inne – jesienne. A wszystkiemu winne Słońce i jego „spacery” wśród znaków Zodiaku- o godzinie 16:21 dotarło do konstelacji Wagi i ….mamy astronomiczną jesień. Oj straszna ta pora dla niektórych – no bo Czytaj dalej…

Cieplutko, wiosna….

Szare, marcowe pola zakwitły kolorami. Wcześniej pąkami okryły się drzewa – klony, olchy, jesiony. Szary krajobraz ożywił się – brunatne plamy lasów zazieleniły się, zażółciły świeżymi pąkami – na polach wyszły oziminy, na miedzach zakwitła tarnina, głóg, kalina. W sadach białym kwieciem pokryły się czereśnie, wiśnie, jabłonie, a w ich Czytaj dalej…

Wiatr i mróz

Przyszła właściwie tak niespodzianie. Jeszcze wczoraj ciepło, a tu z dnia na dzień gdzieś tam sypnęło białym puchem, gdzieś tam utrudniła życie. Temperatury poleciały w dół. Przymarzły kałuże, jeziorka, bagna. Na taflach wody bracia, mróz i wiatr, zaczęli zabawę – wiatr spychał tafle wody, liście, a brat mróz uwieczniał te Czytaj dalej…

Zielonożółte Roztocze

Są takie miejsca do których często wracamy. Raz zobaczone mają w sobie jakąś siłę, czy wręcz magię, że wabią, przywołują. Na południe od Lublina, ciągną się malownicze wzgórza Roztocza. I to właśnie one teraz, wiosną – ale nie tylko – mają w sobie ten czar. Wąskie poletka wznoszących się, to Czytaj dalej…