„Barwy ze słońca są….”
Jest coś magicznego w roztoczańskich polach. Ciągną, wabią, wywołują reakcję emocjonalną. Jakże inne każdego dnia, jakże zmienne w porach roku – to przyprószone śniegiem niby cukrem pudrem jak pączki, to złocące się łanami zbóż, czy też barwami ścierniska. A teraz wiosną — zielenią się już wysokie miedze, a miedzy nimi Czytaj dalej…




