Obrazy piękna w kamieniu
Godziny dzieliły mnie od otwarcia wystawy. Piękny ranek mijającego już lata. Za oknem kusi las. Buki, jodły i czasem, wśród tej już przygaszonej zieleni, zagubiona brzózka z już żółtą koroną listków. Pod nogami miękki dywan zeszłorocznych, rdzawych liści. I cisza przerywana tylko skrzypieniem wielkich pni pod naporem podmuchów wiatru. Czasem z drzewa Czytaj dalej…




