Wełnianka, bagno i pasiaki

Może nie tak wczesny ranek, ale na dźwięk dzwonka ciężko wstać. Szybkie śniadanie, plecak już od wczoraj czeka, poranny ścisk na ulicach Lublina, sznur samochodów na drodze do Kraśnika. Marek już czeka. Dzisiaj Imielity Ług – cudowne torfowisko (ponoć z rosyjskiego „rozległe bagno”). Czerwone tablice „Rezerwat przyrody” chroniący zarastające jeziorka, stawy, Czytaj dalej…

Roztoczańskie pola

Słońce chyli się na nieboskłonie, by zaraz schować się za wzgórzami pokrytymi pasami pól. Patrząc na tę barwną mozaikę pól zastanawiam się, czy układ ich jest wynikiem zebrania wsi. Zagony układają się w kształty geometryczne, na jednych podnoszą się szybko oziminy, na innych zaczyna się złocić rzepak, są też leniwe Czytaj dalej…

Janowski plener

Wczoraj wróciłem z pleneru ORP ZPFP. Gościliśmy w pięknym ośrodku edukacyjnym Lasów Państwowych w Janowie Lubelskim. Było rozstrzygnięcie konkursu na Fotografa Roku, były pokazy zdjęć, w sobotnie mgliste przedpołudnie był wspaniały spacer po iście nie zimowych ścieżkach rezerwatu Szklarnia. Niedzielny ranek w marznącym deszczu – drzewa, ugięte pod ciężarem lodu, Czytaj dalej…

Tryfidy wracają

Las – drzewa, krzewy, mrok i światło, zapach igliwia, śpiew ptaków, szum i cisza. Wysmukłe świerki, tuż obok rozłożyste sosny. A ile tajemnic i dziwów kryje leśne runo! Ot, chociażby stary, omszały pień na brzegu lasu. Patrząc na niego przypomina się „Dzień tryfidów” Johna Wyndhama – „…Zachowałem w pamięci obraz ojca, gdy z pewnym Czytaj dalej…