Śladem potoku

Śladem potoku

Wspaniale było znów wrócić w Świętokrzyskie Góry. Stromą ścieżką wspiąć się na grań Zelejowej, o zachodzie posiedzieć na skalnych blokach w dawnym kamieniołomie Barcza, który tak kiedyś niespodziewanie wypełniła woda… Przeglądają się w nim fragmenty skalnych ścian, wiosenny las. A świt? Jak miło podążyć śladem potoku gdzieś u podnóża Bukowej Góry. Jeszcze dwa tygodnie temu Czytaj dalej…

Na stokach Berberysówki

Na stokach Berberysówki

Podczas ostatniej wędrówki po Górach Świętokrzyskich dotarłem do Nowin. To właśnie tu znajduje się cementownia Nowiny, a właściwe Dyckerhoff Polska, zakłady wydobywcze Trzuskawica S.A, tu jest stolica „Białego Zagłębia”. Wielkie zakłady rozłożyły się obok góry Berberysówki. Od wieków była ona przedmiotem zainteresowań gwarków, którzy na jej zboczach poszukiwali kruszców ołowiu. W XVI Czytaj dalej…

W Piekle.. pod Skibami

W Piekle… pod Skibami

„Zastanawiali się nieraz ludzie i pytali mędrców obznajomionych ze sprawami wielkiej wagi, gdzie leży piekło i którędy wychodzą diabły na ziemię. Na ten temat już wiele rozprawiano, a poglądy bardzo  różniły się od siebie. Proboszcz z Rypina był zdania, że piekło znajduje się pod naszymi nogami, w głębokiej czeluści…”(W. Bunikiewicz Żywoty diabłów polskich) i ja Czytaj dalej…

Wiosennym szlakiem

Wiosennym szlakiem

Miniona zima a i ubiegły rok były wyjątkowo długie i ciężkie – tak mogłaby się zaczynać współczesna baśń o szukaniu wiosny przez kronikarza milutkich krasnoludków. Nie siedzimy co prawda w kryształowych grotach przymarznięci do krzeseł, lecz w wygodnych mieszkaniach i czekamy na…wiosenne spacery. Gdzie? Może niektórzy z nas pierwsze kroki skierowaliby do fryzjera, kosmetyczki, inni wybraliby się na Czytaj dalej…

Optymistycznie w Nowy Rok

Optymistycznie w Nowy Rok

Od dwóch dni siąpi drobniutki deszcz. Patrząc przez okno wydaje się, że szary świat otuliła mgła. Nawet wróble, tak żwawe na co dzień, z rzadka wyglądają z gąszczu przydomowego jałowca i świerka. A przecież to czas zimy, radosnych zabaw na śniegu, marznących uszu czy nosów… Marzenia. Tuż przed świętami zapukał Mikołaj i dostałem Czytaj dalej…