Na grzybach
Był chłodny poranek, a las pachniał, dokładnie tak jak powinien pod koniec września, wilgotną ziemią, opadłymi liśćmi i tą trudną do opisania, słodkawą nutą zbliżającej się jesieni . Las początkowo wydawał się pusty, jakby dopiero budził się ze snu. Lecz nie, bo pod koronami drzew… …Snuło się mnóstwo kształtów, których dziwne Czytaj dalej…

