Powoli ginie już soczysta zieleń listowia. Pola, które po horyzont cieszyły złotem zbóż, już zaorane i tylko nawłoć wyrosła na wysokość piersi i zdobi żółcią całe przestrzenie. Wśród pól, niedaleko lasu, kamieniołom wapienia zaczyna dzień bladym pyłem. Powietrze niesie mineralny zapach. Gdy kurz opadnie odsłoni skąpane w słońcu skały. Każda powierzchnia odsłoniętego kamienia opowie historię odległego czasu.
Wapień – to blade archiwum zapomnianych mórz, złożone z pokruszonych i sproszkowanych muszli stworzeń, które niegdyś tańczyły w rozświetlonych słońcem prehistorycznych falach. Biały okruch skalny, a w nim delikatne, ciemne linie rozgałęziają się jak smukłe gałązki wrzosu. To dendryty. Wyglądają jak delikatne paprocie lub miniaturowe lasy, ale są w całości mineralne – to kamienie udające życie.
Jasne, kremowe tło wapienia sprawia, że ciemne, misterne wzory wyróżniają się niczym minimalistyczne ogrody imitujące prawdziwe rośliny, paprocie lub mchy.
Tuż obok kamieniołomu las, a w nim ścieżka wiodąca na dużą polanę ukrywającą pagórkowate wrzosowisko. Pod zmiennym baldachimem prastarych sosen i brzóz leśna ściółka ustępuje miejsca rozległemu dywanowi wrzosów, malując ziemię soczystymi falami ametystu, fioletu i głębokiego fioletu.
Jasnozielone mchy i blade porosty otulają korzenie drzew, a suche, piaszczyste ścieżki wiją się niczym wstęgi przez fioletowe zarośla. Cisza jest delikatna, przerywana jedynie rytmicznym brzęczeniem trzmieli przemykających między kwiatami. Co za cichy, gorący, wspaniały dzień!
Zobacz tez: Znów wśród wrzosów Gdzie rośnie wrzos Odciski roślin, czyli opowieść o dendrytach Suibokuga czyli o sztuce Orientu w Skałach Cudowne wzory



