Godziny dzieliły mnie od otwarcia wystawy. Piękny ranek mijającego już lata. Za oknem kusi las. Buki, jodły i  czasem, wśród tej już przygaszonej zieleni, zagubiona brzózka z już żółtą koroną listków. Pod nogami miękki dywan zeszłorocznych, rdzawych liści. I cisza przerywana tylko skrzypieniem wielkich pni pod naporem podmuchów wiatru. Czasem z drzewa na drzewo przemknie ruda wiewiórka. Prawie jesień. Ścieżka wije się, wspina na wzniesienia, by znów zagłębić się w dolinkę, której dnem ledwo sączy się potoczek. Plecak ze sprzętem ciąży i rodzi się pytanie po co go wziąłem. I znów strome wzniesienie pełne skalnych okruchów. Dla większości z nas ot, takie zwykłe, szare jak wszystkie kamienie.

Czy jako geolog mogę przejść obok tych okruchów kamieni obojętnie? To bloki piaskowców, łupków. Tak, są szare, w słońcu niebieskawe, ale wśród tych tak zwykłych kamieni kryje się piękno. Dawno temu, pod powierzchnią ziemi, natura stworzyła na tym szarym, zimnym płótnie wzory zapierające dech w piersiach.

To roztwory mineralne krążące po pustkach, mikroskopijnych pęknięciach, porowatych przestrzeniach tworzyły to piękno. Kwiaty, paprocie, góry, zachody słońca… Purpurowe i rdzawe wykwity to roztwory z żelazem, które spotkały się z tlenem, czernie to wędrówki roztworów manganu…

A wszystko to malarskie, zachwycające arcydzieło dynamiki płynów w  tym cichym,  zimnym, szarym płótnie.

Zobacz też:  :    W skalnej  galerii     Barwne historie     Rok jaskiń i krasu     Na Kadzielni     Mgły, skały i grzyby    Piękno w skałach     Jak się oprzeć tym obrazom     Szary kamień    Wokół szmaragdowego  jeziorka    Wiśniówka – piękno w miejscu zwykłym     Zakochany w skałach   Zamiast skał    W swoim żywiole    Listopadowe wędrówki    W oczekiwaniu  na światło     Powrót  do  lat  minionych   Dlaczego kamień?   Skalne grafiki   Skalne abstrakcje    Suibokuga czyli o sztuce Orientu w Skałach    Cudowne wzory    W skromnej  skorupce z błotka   Spacer wśród skał     W swoim żywiole   Wśród skał i drzew, czyli lecie matury   Malownicze Świętokrzyskie   Tam gdzie spacerowały tetrapody