Jesień szła coraz głębsza
Blade dnie wlekły się przez puste, ogłuchłe pola i przymierały w lasach coraz cichsze, coraz bladsze… A co świtanie — dzień wstawał leniwiej…(St. Reymont Chłopi). I w końcu nie trafiłem na tę piękną jesień w świętokrzyskich lasach. Na te mieniące się kolorami graby, buki, dęby, na osnute porannymi, złotymi smugami mgły pola rozciągające się u Czytaj dalej…




