Na spotkanie z bestią ze Wschodu

Na spotkanie z bestią ze Wschodu

Aż trudno uwierzyć, ale rzeczywiście przybyła – „bestia ze Wschodu”. Szary, mglisty krajobraz zmienił się w typowo zimowy. Jak doniosły media, obfite opady śniegu pokryły aż 6 centymetrową warstwą nasze pola, miasta. Zarejestrowano też, cytując „siarczyste mrozy – termometry w niektórych miejscach pokazały nawet 12 stopni!” Ale i przyszły większe. Tego ranka termometr przeskoczył Czytaj dalej…

Magiczne piękno lodu

Magiczne piękno lodu

Cudowny dzień. Pod nogami skrzypienie świeżego śniegu, ściętego delikatnym mrozem. Przytłumiona cisza lasu, delikatne podmuchu wiatru z nad jeziora, pokrytego cienką taflą lodu. Wędrowałem tym szlakiem niezliczoną ilość razy o każdej porze roku. Jednak, tak naprawdę, dopiero zima przyciąga mnie do fotografowania tutaj. Pokryte lodem jezioro, kanał, w którym bobry regulują przepływ Czytaj dalej…

Optymistycznie w Nowy Rok

Optymistycznie w Nowy Rok

Od dwóch dni siąpi drobniutki deszcz. Patrząc przez okno wydaje się, że szary świat otuliła mgła. Nawet wróble, tak żwawe na co dzień, z rzadka wyglądają z gąszczu przydomowego jałowca i świerka. A przecież to czas zimy, radosnych zabaw na śniegu, marznących uszu czy nosów… Marzenia. Tuż przed świętami zapukał Mikołaj i dostałem Czytaj dalej…